Od pewnego czasu pociągało mnie robienie na drutach. Przykład Pimposhki i jej namowa sprawiły, że sięgnęłam po druty. Podstawy pokazała mi dobra duszyczka w osobie Justynki. Wprawdzie moje pierwsze "dzieło" jeszcze nie gotowe, ale postanowiłam Wam pokazać 2 rodzaje włóczki jaką dziś kupiłam
Obie z tej samej serii Marble Chunky z firmy James C. Brett, obie cieniowane i super miekkie i gładkie.
Taką na szalik dla Pana Męża:

A taka dla siebie na krótkie bolerko:

Mam nadzieję, że za kilka dni będę mogła Wam pokazać szalik jaki przygotowywuję na gwiazdkę dla Taty Krzyśka.